Napisz plan ramowy wydarzeń do tekst pt. Domowe przedstawienie

#1670
Temat utworzony · 2 Posty · 40 Wyświetlenia
  • Tutaj jest ten fragment:

    Mój synek, Kacper, od rana chodził po domuze znudzoną miną; byłem pewny, że lada chwila zacznie mnie męczyć - i rzeczywiście.
    -Tato... - usłyszałem - pobawisz sięze mną?

    • W co?
    • W coś nowego...
      Zacząłem kombinować, czymże powinno być to "coś nowego". Coś, przy czym się nie przemęczę... Wioska indiańska? Podwodny statek? Napad na bank? A może?!...
    • Dobra! - powiedziałem - Pobawimy się w teatr! Ty będziesz aktorem i reżyserem jednocześnie...
    • Huraaa! - przerwał mi Kacper.
    • ... A ja kurtyną
      Kacper spojrzał na mniespod oka.
    • Nie bądź cwany - mruknął.
      Potem kazał mi się położyć na dywanie; sam wiągnął nadłonie rękawiczki
      (czarna grała rycerza, a biała księżniczkę) - i już mieliśmy rozpoczynać przedstawienie, gdy nagle poczułem zazdrość, żeja tu leżę na podłodze, a Magda, moja żona, siedzi sobie bezczynniei zajada orzeszki.
    • A mama? Może mama zagra smoka? - zapytałem, nie bez złośliwości.
    • Mama zagra widzów - zdecydował Kacper.
      Postanowiłem się nie kłócić.
    • Kurtyna w górę! - krzyknął Kacper.
      Wstałem.
    • Brawo!... - Magda wczuła się w rolę - Bis!
    • Kurtyna w dół! - zakomenderował Kacper.
      Położyłem się.
      Magda znowu zaczęła bić brawo, tyle tylko, że glośniej.
    • Na życzenie publiczności... - zaczął Kacper - powtarzamy: kurtyna w górę!
      Wstałem.
      Burza oklasków dosłownie zwaliła mnie z nóg.
    • Nie było "kurtyna w dół!" - zdenerwował się Kacper. - Kurtyna w górę!
      Wstałem ciężko; nagle złapał mnie skurcz, nie mogłem się wyprostować.
    • No, co jest?! - syknął Kacper. - Kurtyna nie może być podniesiona tylko do połowy!
    • Uuuu! - wyła niezadowolona publiczność.
    • Przeproś widzów... - jęknąłem, rocierając plecy - i powiedz, że z przyczyn technicznych spektakl odbędzie się w innym terminie...
      Widzowie zażądali zwrotu pieniędzy.
      Zgrzytając zębami wręczyłem Magdzie wymaganą kwotę; Magda przyjęła ją jak gdyby nigdy nic, a potem poszła z Kacprem do sklepu - na pączki.
      Gdy wrócili, wciąż jeszcze trzymał mnie skurcz; chodziłem po ałym domu zgarbiony.
    • Ooo! - zdziwił się Kacper. - Nie wiedziałem, że aż tak bardzo libisz teatr!
      Magda pokiwała z uznaniem głową.
    • Nie przeszkadza Ci... - zapytała - ...że bawisz się sam?
      Warknąłem, że nie - nie przeszkadza.
    • No to Ty sobi, tato, graj!... - poklepał mnie po plecach Kacper.
    • A my zjemy pączki...
    • Super... - wykrzywiłem twarz w nieszczerym uśmiechu. I udając, że znkomicie się bawię, zacząłem się przygotowywać doroli konika garbuska
    • Znudzony Kacper
    • Propozycje zabaw
    • Zabawa w teatr
    • Podział ról
    • Kurtyna w górę , kurtyna w dół
    • Skurcz
    • Wyjście Magdy i Kacpra po pączki
    • Wciąż trzymający skurcz
    • Konik garbusek


Ostatnio dodane zadania: