Kiedy opuszczam mój makowy świat i spotykam drugiego człowieka. Napisz opowiadanie.

#1565
Temat utworzony · 3 Posty · 827 Wyświetlenia
  • Kiedy opuszczam mój makowy świat i spotykam drugiego człowieka. Napisz opowiadanie.

  • Kiedy opuszczam mój makowy świat, boję się. Wszystko jest takie odmienne, od tego co znałam. Wędrując, co krok otwieram coraz szerzej oczy ze zdziwienia, na wszystko, co mnie teraz otacza. To prawdziwy świat dziwów. I nagle spotykam drugiego człowieka…

    Jest niby ja, ale pozornie. Targają nim zupełnie inne uczucia, niż mną. Ja poznaję nowe, on ucieka od starego. Ja penetruję, badam, obserwuję, on w zamyśleniu swoim stara się nie pamiętać o niczym. Pomimo różnic, tak znaczących, łączy nas serdeczność i otwartość na drugiego człowieka.

    Gdy proszę, aby opowiedział mi o tym świecie, nieco się wzdryga. Snuję więc opowieść o moim świecie i w miarę upływu czasu dochodzę do wniosku, że tęsknię. Tęsknię za ścieżkami, którymi przechadzałam się w poszukiwaniu porannej rosy, za motylami, których piękno przyćmiewało niejeden kwiat, za spokojnym szumem zarośli. Zauważam, że człowiek ten zmienił się. Rysy mu złagodniały i wypełnił się nadzieją. Może w mojej opowieści odszukał to, co kocha w swoim świecie?

    Rozmawiamy, a słońce chyli się ku zachodowi. Za chwilę zgaśnie, a miejsce jego zajmie dumny władca nocy i przewodnik gwiazd. Opowieść dobiega końcowi, dobranoc kwiaty i ptaki, dobranoc myszko, co kryjesz się wśród traw. Śpij dobrze zagubiony człecze. Ja właśnie wtulam się w płatki kwiatów, by śnić o mym makowym świecie.

  • Kiedy opuszczam mój makowy świat, jestem pełna optymizmu. Wreszcie wyrwę się, gdzieś poza makową łąkę i ten pagórek. Poznam inne życie, inny świat. Wędruję raźno i nagle … spotykam drugiego człowieka.
    – Witaj! - zagaduję wesoło.
    On uśmiecha się i wyciąga rękę. Machinalnie wyciągam również swoją, nieco w obawie, bo w moim świecie nie praktykujemy takiego zachowania. To dla mnie nowe. On ujmuję dłoń i delikatnie nią potrząsa. Zdziwiona pytam:
    – Co to znaczy?
    – To przyjacielski gest na przywitanie, tutaj tak się witamy - odpowiada nieco rozbawiony moim pytającym wzrokiem.
    – Może rozpalimy ognisko i posiedzimy w jego blasku, szarzeje już i niedługo słońce zajdzie – proponuje, a ja z ochotą się zgadzam.
    – Opowiesz mi o tym świecie – pytam z nadzieją na uzyskanie cennych informacji.
    – Oczywiście, co chciałabyś wiedzieć?
    – Jak daleko sięga ta kraina? Czy wszyscy są podobni do ciebie? Czy dużo ludzi tu żyje?
    – Powolutku, przed nami mnóstwo czasu. Postaram się w miarę mojej wiedzy zaspokoić twoją ciekawość. Od czego by tu zacząć?
    – Może od początku! – Wykrzykuję entuzjastycznie a potem wsłuchuję się w głos niesiony przez wiatr, w jego melodykę…
    Słońce szybko chyli się ku zachodowi. A my rozmawiamy. Ja coraz szerzej otwieram oczy ze zdumienia, jaki bogaty i cudowny jest ten świat. Ludzki świat. Tak odmienny od mojego makowego świata.

Ostatnio dodane zadania: